00:00:18:<< Tumaczenie: Klaudia & fant0mas >>|blood_curdling@tlen.pl
00:00:22:<< KinoMania SubGroup >>|www.kinomania.org
00:00:24:<< Synchro: Witas7  >>
00:00:37:{y:i}Dobra, zaczynamy.
00:00:39:{y:i}Skup si.
00:00:40:{y:i}Prdko. Jestem prdkoci.
00:00:45:{y:i}Jeden zwycizca.|{y:i}Czterdziestu dwch przegranych.
00:00:47:{y:i}Przegranych zjadam na niadanie.
00:00:53:{y:i}niadanie. Moe powinienem zje niadanie.
00:00:56:{y:i}niadanko dobrze by mi zrobio.
00:00:57:{y:i}Nie, nie. Skup si.
00:00:58:{y:i}Prdko.
00:01:02:{y:i}Jestem szybszy od najszybszych.
00:01:04:{y:i}Jestem Byskawic!
00:01:06:{y:i}Hej Byskawica, jeste gotw?
00:01:10:{y:i}O, tak. Byskawica jest gotw!
00:01:39:Puchar Toka
00:01:54:{y:b}WALT DISNEY PRZEDSTAWIA
00:01:57:{y:b}FILM PIXAR
00:02:05:{y:b}AUTA
00:02:39:Kupujcie smary!
00:02:52:Dobrze to uje.
00:03:21:Witamy po przerwie w wycigu Dinnaco 400.
00:03:24:Jestem Bob Szabelka, a to mj dobry przyjaciel|Darrell Przejadka.
00:03:27:Jestemy na pmetku wycigu,|ktry moe okaza si historycznym wydarzeniem.
00:03:31:A mi si dach zapoci.|Jeli emocj jeszcze wzrosn...
00:03:33:...to bd musieli mnie std odholowa.
00:03:36:W peni si z tob zgadzam, Darrell.
00:03:38:{y:i}A trzy auta maj identyczn liczb punktw.
00:03:40:{y:i}Wezm one udzia|{y:i}w decydujcym wycigu tego sezonu.
00:03:42:{y:i}Zwycizca tego wycigu|{y:i}zdobdzie nie tylko tytu mistrzowski...
00:03:45:{y:i}...ale i Puchar Toka.
00:03:47:{y:i}Krl na pewno chce zdoby tytu mistrzowski,|{y:i}przed tym jak uda si na emerytur.
00:03:51:{y:i}Od lat by zotym chopcem Dinoco.
00:03:54:{y:i}Czy zdoa wygra Puchar Toka|{y:i}po raz ostatni?
00:03:56:{y:i}Zawsze jest druga strona medalu,|{y:i}a na niej...
00:03:58:{y:i}...Marek Marucha.
00:03:59:{y:i}Przez ca swoj karier|{y:i}prbowa przegoni Krla.
00:04:02:{y:i}Marek zapowiada, e ten rok|{y:i}bdzie nalea do niego.
00:04:05:{y:i}Ma ogromn szans,|{y:i}aby w kocu wyj z cienia Krla.
00:04:07:{y:i}Ostatni rzecz, ktrej|{y:i}moe si spodziewa jest wygrana...
00:04:10:{y:i}...Byskawicy McQueena!
00:04:11:{y:i}Wydaje mi si,|{y:i}e nikt nie bra pod uwag jego startu.
00:04:14:{y:i}Zaczyna ten sezon|{y:i}jako nikomu nieznany todzib!
00:04:17:{y:i}Teraz rozpoznaj go dosownie wszyscy.
00:04:19:{y:i}Czy bdzie pierwszym todziobem,|{y:i}ktry wygra?
00:04:21:{y:i}Czy odbierze koron Dinoco?
00:04:23:{y:i}ywa legenda, wicemistrz i todzib!
00:04:25:{y:i}Trzy auta - jeden zwycizca!
00:04:57:Dalej, dorwij go!
00:05:04:Dinoco jest cae moje.
00:05:09:Przebij si przez to, McQueen!
00:05:11:{y:i}Ogromna stuczka! Nie do wiary!
00:05:35:{y:i}Poczekaj chwilk, Darrell,|{y:i}McQueen wjeda w karambol.
00:05:37:{y:i}Nie ma takiej opcji eby mu si udao.
00:05:40:{y:i}Bynajmniej nie w jednym kawaku.
00:05:57:Byskawica!
00:06:01:{y:i}Tylko na to spjrz.|{y:i}McQueenowi udao si przebi.
00:06:04:{y:i}Pikny manewr ze strony|{y:i}Byskawicy McQueena!
00:06:07:Tak!
00:06:09:McQueen! McQueen!
00:06:12:Tak McQueen! Mam ci!
00:06:15:{y:i}Wszyscy zatrzymali si w boksach,|{y:i}ale nie McQueen.
00:06:18:{y:i}Chce zdoby prowadzenie!
00:06:20:Szefie, nie ka mi wjeda do boksu,|nadal mog jecha!
00:06:28:Co o tym sdzicie chopaki?|Pikne widowisko!
00:06:30:- McQueen si przebi!|- {y:i}Co?
00:06:31:{y:i}On nie artuje!
00:06:33:Dalej! Wypucie mnie!|Dajcie mi wyjecha, no dalej!
00:06:36:{y:i}McQueen nadal nie zjeda do boksu.
00:06:38:{y:i}To jedna z zagrywek tego todzioba!
00:06:40:{y:i}To ju trzeci raz w tym sezonie.
00:06:41:{y:i}Ten chopak mawia,|e lubi pracowa samemu.
00:06:44:{y:i}Wyglda na to, e Marek utkn w boksie.
00:06:46:{y:i}Po takim starcie bdzie si musia|{y:i}niele napoci, aby nadrobi straty!
00:06:50:{y:i}Nie odchodcie od odbiornikw,|{y:i}za chwil wycig zostanie wznowiony.
00:07:11:No dalej, dalej, dalej!
00:07:21:Musimy zmieni opony!|Dalej, do roboty!
00:07:23:Nie, nie, nie!|adnych opon! Tylko benzyna!
00:07:26:Potrzebujesz nowych opon, baranie!
00:07:28:{y:i}Wyglda na to,|{y:i}e McQueen potrzebuje tylko benzyny.
00:07:30:{y:i}Dokadnie, ponownie nie zmieni ogumienia.
00:07:32:{y:i}Powiedziabym, e taka decyzja moe go zgubi!
00:07:35:{y:i}Ale jemu to najwyraniej nie przeszkadza!
00:07:37:{y:i}Moe wie co, czego my nie wiemy.
00:07:47:{y:i}Darrell, zostao jeszcze jedno okrenie,|{y:i}a Byskawica McQueen ma ogromn przewag.
00:07:52:{y:i}Ma zwycistwo w kieszeni.|{y:i}Moecie dzwoni po orkiestr.
00:07:54:{y:i}Bylimy wiadomi tego,|{y:i}jakie czekaj nas emocje.
00:08:03:Meto... nadchodz!
00:08:05:{y:i}- McQueen zapa gum.
00:08:08:{y:i}Musi pokona jeszcze jeden zakrt,|{y:i}czy mu si uda?
00:08:11:Ty gupcze!
00:08:14:{y:i}McQueen zapa gum!
00:08:27:{y:i}Zapa kolejn gum!
00:08:29:{y:i}- Rywale McQueena s coraz bliej.|{y:i}- S ju na trzecim zakrcie.
00:08:33:No dalej!
00:08:36:{y:i}Nie wierz w to, co widz, Bob.
00:08:39:{y:i}Byskawic McQueena dzieli od|{y:i}Pucharu Toka zaledwie 100 metrw!
00:08:48:{y:i}Krl i Marek pokonali wanie czwarty zakrt.
00:08:53:{y:i}Puchar Toka wdruje do...|{y:i}Wdruje do...
00:08:57:{y:i}- Zbyt mae rnice, aby mc to oceni!|{y:i}- Nie do wiary!
00:09:02:{y:i}To najbardziej spektakularny, niesamowity|{y:i}i niewiarygodny wycig w historii wiata!
00:09:08:{y:i}W dodatku nie wiemy, kto go wygra!
00:09:24:Hej adnych kamer!|Zabieraj si std!
00:09:26:Jestemy w loy zwycizcw|i oczekujemy na wyniki.
00:09:28:McQueen, nie zmienianie opon|byo do ryzykownym manewrem.
00:09:32:aujesz, e szczcie opucio ci|tu przed met?
00:09:35:W wycigach s waniejsze rzeczy od wygranej.
00:09:38:Zwycistwo z przewag jednego okrenia,|byoby mao ekscytujce...
00:09:43:...a ja chc dawa widzom dreszczyk emocji.
00:09:45:Czy auj, e mi si nie poszczcio?
00:09:46:Nie!
00:09:48:Poniewa jestem|jednoosobowym przedstawieniem.
00:09:50:To by bardzo pewny siebie|Byskawica McQueen...
00:09:53:...spacjalnie dla was,|na ywo z loy zwycizcw.
00:09:55:Wynocha z kadru!
00:09:56:Chuck co ty wyprawiasz,|zasaniasz kamer!
00:09:59:Wszyscy chc zobaczy ogiera.
00:10:00:- Co?|- Odsu si.
00:10:02:Do tego!|Spadamy chopaki!
00:10:05:- Gdzie jedziecie?|- Odchodzimy, panie "Jednoosobowy Spektakl"!
00:10:09:Prosz bardzo.
00:10:11:Ciekawe czy kiedykolwiek znajd kogo,|kto bdzie wiedzia jak mnie zatankowa?
00:10:15:Narka, Chuck.
00:10:17:{y:i}- I nie nazywam si Chuck!|- Niewane.
00:10:20:Hej Byskawica!|McQueen!
00:10:23:To by naprawd niezy wycig...
00:10:26:...ale w moim wykonaniu!
00:10:28:Witaj w wiecie Mareczka, kochasiu.
00:10:31:Puchar Toka jest mj, kole!
00:10:33:Chopaki, jak bd wyglda|w bkicie Dinoco?
00:10:36:Bkit Dinoco!
00:10:38:- Chyba w snach Grzmocie.|- Tak, jasne!
00:10:41:Brum-Brum, dlaczego on nazywa mnie Grzmotem?
00:10:43:Pewnie dlatego, e grzmot|pojawia si zawsze po byskawicy!
00:10:48:- Ktry z was o tym wiedzia?|- Ja nie.
00:10:52:Poka nam swj markowy warkot!
00:11:04:To bya nieza kocwka.|Dinoco jest z ciebie dumne.
00:11:10:Dziki, Kenny!
00:11:11:Wiesz Tex, bye dla mnie dobry|przez te wszystkie lata.
00:11:13:Przynajmniej tak mog ci si odwdziczy.
00:11:14:Cokolwiek si stanie, dla mnie|i tak jeste zwycizc, mj ty resoraku.
00:11:17:Dzikuj kochanie.|Nie osignbym tego bez ciebie.
00:11:23:- Jestem Mia!|- A ja Tia!
00:11:24:Jestemy twoimi najwikszymi fankami!
00:11:28:Uwielbiam by sob.
00:11:32:Kochamy ci Byskawico!
00:11:36:Kolego, jak zwykle jeste tym,|ktry trzyma poziom.
00:11:38:Witam Panie Krl.
00:11:40:Masz wicej siy w jednym cylindrze,|ni my wszyscy razem wzici.
00:11:44:- Naprawd? To...|- Ale jeste gupi.
00:11:47:Sucham?
00:11:48:To nie jest miejsce dla indywidualistw.|Nie jeste zbyt mdry.
00:11:51:Musisz mie przy sobie dobr druyn.
00:11:54:{y:i}Nie moesz wygrywa,|{y:i}nie majc u boku dobrej ekipy...
00:11:56:{y:i}...i nie pozwalajc jej wykonywa swojej roboty.
00:12:01:Dobrej druyny, tak.
00:12:08:NOWA TWARZ DINOCO
00:12:09:KRL
00:12:10:BYSKAWICA McQUEEN
00:12:17:BYSKAWICA McQUEEN
00:12:19:JEST
00:12:19:BURZ Z PIORUNAMI
00:12:37:Jak dojdziesz do tego,|to nic ci nie bdzie.
00:12:40:To wspaniaa rada.|Bardzo panu dzikuj.
00:12:45:{y:i}Panie i panowie, po raz pierwszy|{y:i}w historii Pucharu Toka...
00:12:50:Zwycizc zostaje todzib!
00:12:54:Tak!
00:12:55:{y:i}...mamy trzech zwycizcw!
00:13:05:McQueen, to musi by naprawd enujce,|ale nie przejmowabym si tym...
00:13:09:...bo nie ja to zrobiem!
00:13:11:{y:i}O wszystkim zadecyduje dodatkowy wycig...
00:13:14:{y:i}...pomidzy trjk liderw,|{y:i}ktry rozegra si za tydzie w Kalifornii.
00:13:19:Dzikuj, dzikuj wam wszystkim.
00:13:22:todziobie, pierwszy w Kalifornii|dostanie kolekcj jesienn Dinoco.
00:13:26:Nie, nie ja!|Teraz ty rzdzisz!
00:13:34:O, tak!
00:13:39:Pierwszy w Kalifornii|dostanie kolekcj Dinoco na wasno.
00:13:43:Zobaczymy, kto bdzie tam pierwszy, Marku.
00:13:47:- Chopcze, gratulacje!|- Nie chc o tym rozmawia.
00:13:51:Chodmy Maniek.|Czas wyrwna porachunki.
00:13:52:Co zrobie z moj przyczep?
00:13:53:- Zaparkowaem obok namiotu sponsora.|- Co?
00:13:56:- Musisz im si pokaza.|- Nie. Nie, nie...
00:14:00:Tak, Tak, Tak!|Tu Byskawica McQueen.
00:14:03:Uywam Anty-Rdzy|z dodatkiem leczniczego olejku do zderzaka.
00:14:06:Tylko Anty-Rdza sprawia,|e zderzak lni tak piknie!
00:14:11:Spjrz na ten poysk!
00:14:13:Korzystaj z Anty-Rdzy,|ty take moesz wyglda tak dobrze jak ja!
00:14:24:By tak zardzewiay,|e nie mg spieniy czeku!
00:14:27:Moesz zobaczy jego zabrudzone podwozie.
00:14:31:Nienawidz zardzewiaych samochodw.|To psuje mj wizerunek.
00:14:34:Dali ci cakiem dug przerw.|Poza tym twj kontrakt to przewiduje.
00:14:37:Mgby przesta!|Po prostu jed i zabierz przyczep.
00:14:40:- Zima jest wietn por.|- Be adnych "jeli" czy "ale".
00:14:43:- Ale pamitajcie, e przymrozki...|...psuj wasze ruby i mog zamrozi wasze...
00:14:49:Patrzcie, to on!
00:14:51:Nasz prawie mistrz!|Podjed tu, dzieciaku.
00:14:55:- Byskawica McQueen, jeste najlepszy!|- Tak, jeste luzak, McQueen!
00:14:59:- Zrbcie mi troch miejsca.|- Jest pan moim bohaterem, panie McQueen!
00:15:01:- Tak, wiem.
00:15:04:Frank, dzikuj.|- On zna moje imi!
00:15:08:Spjrzcie na ten kadub!
00:15:09:Byskawico, ten rok by dla nas lepszy.
00:15:12:By moe sprawimy ci przednie wiata.
00:15:15:- Twierdzisz, e on nie posiada przednich wiate?|- To wanie powiedziaem! To tylko naklejki!
00:15:19:Wycigwki nie potrzebuj przednich wiate,|bo tor jest zawsze owietlony.
00:15:24:To tak, jak mj brat, ale on nadal|potrzebuje przednich wiate!
00:15:32:Panie i panochody, Byskawica McQueen!
00:15:39:Mowa!
00:15:41:Dziki preparatowi Anty-Rdza z dodatkiem|olejku do zderzaka tak dobrze pojechaem!
00:15:46:Pamitajcie z odrobin Anty-Rdzy|i ogromnego szczcia...
00:15:51:...moecie wyglda tak, jak ja!
00:15:59:Spogldamy w przyszo i mamy nadziej,|e nadchodzcy rok bdzie rwnie dobry jak ten.
00:16:05:Nie w twoim yciu.
00:16:09:- Nie prowad jak mj brat!|- Nie prowad jak mj brat!
00:16:12:Kalifornio, nadchodzimy!
00:16:15:Dinoco, nadchodzimy!
00:18:09:Potrzebowaem tego.
00:18:11:Sucham?
00:18:12:{y:i}Czy rozmawiam z Byskawic McQueenem|{y:i}najszybsz wycigwk wiata?
00:18:15:- Czy to Harv, najlepszy agent wiata?|{y:i}- To zaszczyt by twoim agentem.
00:18:19:{y:i}Serce a mi si kraja,|{y:i}gdy odbieram 10% z wygranej...
00:18:22:{y:i}...produkcji zabawek oraz praw autorskich.
00:18:24:{y:i}Mniejsza o to...|{y:i}Co za wycig! Prawda, mistrzu?
00:18:28:{y:i}Nie widziaem go,|{y:i}ale syszaem, e bye wietny.
00:18:31:- Dziki Harv.|{y:i}- Suchaj, daj ci 20 biletw...
00:18:34:{y:i}...na dogrywk w Kalifornii.|{y:i}Przeka je twoim znajomym.
00:18:36:{y:i}Podaj mi ich nazwiska.
00:18:38:{y:i}A ty si skup na jedzie,|{y:i}zrozumiae kochasiu?
00:18:40:Racja, znajomi! Tak, wic...
00:18:45:{y:i}Rozumi "Panie Popularny", masz tylu przyjaci,|{y:i}e nie potrafisz ich wymieni.
00:18:49:{y:i}Gdy przyjedziesz do miasta,|{y:i}lepiej eby mia czas dla najlepszego przyjaciela.
00:18:52:{y:i}- Musisz sobie odpuci ze Spooky'm.|- Tak, byoby wietnie! Z pewnoci powinnimy...
00:18:58:{y:i}Dobra musz lecie!|{y:i}Daj mi zna jak poszo. Bez odbioru.
00:19:04:Co? Minivan?
00:19:07:{y:i}- Dalej, Maniek. Spnimy si przez ciebie,|{y:i}wieziesz tu Byskawic McQueena!
00:19:11:- Nie gorczkuj si tak.|Stary Maniek potrzebuje troch odpoczynku.
00:19:15:{y:i}- W adnym wypadku.|{y:i}Jedziemy przez ca noc.
00:19:17:{y:i}Wtedy dotrzemy do Kalifornii|{y:i}i wygramy bez dwch zda!
00:19:20:- Ca noc?
00:19:25:{y:i}- Daj spokj. Musz tam dotrze|{y:i}przed Markiem i podpisa kontrakt z Dinoco.
00:19:27:- Te wszystkie pice ciarwki.|Dzieciaku, nie wiem czy dam rad.
00:19:32:- Jasne, e dasz, Maniek.|To bdzie atwe.
00:19:34:- Zostan przy tobie.|- Przez ca noc?
00:19:37:- Przez ca, dugan noc.
00:20:58:- Hej, DJ!|- O co chodzi?
00:21:00:- Namierzylimy nasz cel.
00:21:10:Pikna muzyka!
00:21:13:Zaczynamy!|Zmiana pasa, Maniek!
00:21:16:A teraz w prawo, ap go!
00:21:18:- Nie trafiem!|- Jedziesz na wakacje?
00:21:41:- O nie, to Snotrod.|- Zaraz kichnie!
00:21:50:{y:i}Ostani przy jeziorze przegrywa.
00:22:13:Maniek!
00:22:20:Maniek!
00:22:28:Maniek! Maniek!
00:22:30:Maniek!
00:22:34:Maniek!
00:22:35:Maniek zaczekaj na mnie!
00:22:46:Maniek!
00:23:08:Maniek! Maniek!
00:23:13:Maniek! Maniek, czekaj!
00:23:17:Maniek, Maniek!
00:23:21:- Ty nie jeste Maniek!|- Maniek?
00:23:24:Jasne e nie, jestem Peterbuilt Red Sack!
00:23:27:Wcz swoje wiata, kretynie!
00:23:35:Maniek...|Droga midzystanowa!
00:23:41:TRASA 66
00:23:52:Nie w moim miecie, palancie.
00:23:59:Nie! Moe on mi pomoe!
00:24:03:Dlaczego on do mnie strzela?
00:24:07:Nie jechaem tak szybko od lat.
00:24:11:Jeszcze pknie mi uszczelka albo co innego.
00:24:14:Co to, za poobklejany pirat drogowy!
00:25:19:Mwi ci stary,|kade trzecie mrugnicie jest wolniejsze!
00:25:29:Lata szedziesite nie byy|dla ciebie zbyt askawe!
00:25:41:Co?
00:25:42:To nie jest droga midzystanowa!
00:25:53:Nie, nie, nie...!
00:25:59:Nie tylko ja to widz, prawda?
00:26:09:Moje opony!
00:26:56:Le Stanley! Bd wolny!
00:27:09:Chopcze wpade jak liwka w kompot.
00:27:16:Nadajemy na ywo prosto|z midzystanowej autostrady w Los Angeles...
00:27:19:...jako pierwszy zjawi si McQueen,|ktry wanie przyjecha w ciarwce!
00:27:23:- Czy to prawda, e zamierzasz uderzy w Ricardo?|- Jak obierzesz strategi?
00:27:30:Co jest, zapomniaem podetrze|swoje podwozie?
00:27:33:Kierowca McQueena dojecha do Kalifornii,|ale McQueen przepad.
00:27:36:Samochd wycigowy Byskawica McQueen|zosta uznany za zaginiony.
00:27:39:{y:i}Przeoenie wycigu|{y:i}to wydarzenie bez precedensu!
00:27:40:{y:i}Sponsorzy milcz.|{y:i}Nie maj pojcia, gdzie on moe by.
00:27:46:Mam tylko nadziej, e Byskawica jest cay.|Nie chciabym, eby co mu si stao.
00:27:49:Nie wiem, z kogo si mia, z Byskawicy McQueena,|czy z zaogi, ktra z nim pracuje!
00:27:53:Byskawica McQueen|musi zosta odnaleziony za wszelk cen.
00:27:56:Wszyscy w kko zadaj to samo pytanie:|Gdzie jest McQueen?
00:28:05:Gdzie ja jestem?
00:28:07:Dzie dobry, winiu!
00:28:11:Moesz sobie udawa gwiazd,|gdy jeste daleko std!
00:28:13:Bierz co chcesz,|tylko nie rb mi krzywdy!
00:28:17:Blokada, dlaczego mam zaoon|blokad parkingow?
00:28:19:Co tu si dzieje?
00:28:23:Jeste zabawny, ju ci lubi.
00:28:25:Nazywam si Zomek.
00:28:28:Zomek?
00:28:29:Tak jak UOMEK, tyle e zamiast "U" dajesz "Z"!
00:28:33:- Jak si nazywasz?|- Nie wiesz jak mam na imi?
00:28:36:Nie, nie wiem.|Te nazywasz si Zomek?
00:28:40:Co?
00:28:41:Zrozum, musz dosta si do Kalifornii|tak szybko, jak to tylko moliwe.
00:28:45:- Gdzie ja jestem?|- Gdzie jeste?
00:28:49:Jeste w miasteczku Chodnica Grska,|najbardziej urokliwym zaktku hrabstwa Carburetor.
00:28:54:Wspaniale. Po prostu wspaniale!
00:28:57:Jeli tak uwaasz,|to powiniene zobaczy reszt miasta.
00:29:01:Wiesz, bardzo chciabym zwiedzi reszt miasta!
00:29:05:Wic jeli mgby otworzy bram|i zdj blokad...
00:29:08:...to moglibymy zrobi|may kurs po tej miejscowoci, rozumiesz?
00:29:11:- Tak! Dobrze!|- Pasuje ci, Zomku?
00:29:13:Zomku! Co ci mwiem|na temat rozmw z oskaronym?
00:29:18:eby tego nie robi.
00:29:19:Powtarzanie tego jest warte tyle,|co jazda w godzinach szczytu.
00:29:24:Porozmawiamy pniej, Zomku-Uomku.
00:29:27:Zomku-Uomku, a to dobre!
00:29:30:{y:i}Sd Drogowy miasteczka|{y:i}Chodnica Grska, prosi o spokj!
00:29:35:Przebie moje opony,|zaraz rozbij ci wiata!
00:29:37:Popsue drog!|Wiem, e auta s zdolne do tego!
00:29:41:Panie wadzo, prosz mi powiedzie,|jak dugo to potrwa?
00:29:44:- Musz szybko dosta si Kalifornii.|- Gdzie twj prawnik?
00:29:47:Nie wiem. Moe na Tahiti.|Ma tam domek letniskowy.
00:29:50:Jeli pozwany nie ma prawnika,|to zostanie mu wyznaczony obroca z urzdu.
00:29:55:Czy kto chce zosta jego adwokatem?
00:30:00:- Zaczekaj Szeryfie!|- Prosz powsta.
00:30:03:Czcigodny Doktor Hudson nadchodzi.
00:30:05:Wyluzuj.
00:30:07:Niech Doktor zmiuje si nad twoj dusz.
00:30:11:Dobra, chc wiedzie, kto jest odpowiedzialny|za baagan w moim miecie!
00:30:14:Chc go dosta na pmisku.|Wsadz go do wizienia, eby tam zgni.
00:30:18:Umieszcz go w wizieniu do czasu,|a to wizienie si rozpadnie,
00:30:22:a kiedy si ju rozpadnie,|to wsadz go do innego wizienia,
00:30:25:a kiedy to wiezienie si rozpadnie,|to wsadz go do...
00:30:30:Wyrzu go std Szeryfie.
00:30:32:Nie chc go na mojej sali sdowej|i nie chc go w moim miecie!
00:30:35:- Pozew oddalony.|- Tak!
00:30:38:Jeste cakiem dobry w zabaw w prawnika.
00:30:40:- Przepraszam za spnienie Wysoki Sdzie.|- O esz w Porshe!
00:30:44:Ona musi by penomocniczk z mojego biura.
00:30:46:Dziki, e przyjechaa, ale ju po wszystkim.|Pozwoli mi odjecha.
00:30:50:- Wypuci ci?|- Tak, miaa dzi atwe zadanie.
00:30:53:Jedyne co musisz teraz zrobi,|to sta tam i pozwoli mi na ciebie popatrze.
00:30:56:Posuchaj, moe wyskoczymy na przeksk.|Ja, ty i obiad.
00:31:01:Co do...
00:31:02:Prosz!
00:31:03:Wiem, samochody|impulsywnie na mnie reaguj.
00:31:05:Wywouj u innych takie uczucia,|ktrych sami nie potrafi zrozumie.
00:31:10:Przepraszam, przestraszyem ci?
00:31:13:Troszeczk, ale nic mi nie bdzie.
00:31:15:- Dobra, porozmawiam z sdzi.|- Rb co musisz, skarbie.
00:31:21:Ale bd ostrona,|samochodziska tutaj...
00:31:23:...nie maj sprawnych wszystkich cylindrw,|jeli wiesz o czym mwi.
00:31:29:Bd o tym pamita.
00:31:31:- Cze Zomku.|- Siema, Sally.
00:31:33:- Cze wszystkim.|- Cze Sally.
00:31:37:- Znasz j?|- Jest miejscow prawniczk.
00:31:39:- I moj narzeczon.|- Co?
00:31:42:artuj, po prostu lubi mnie|za moj karoseri.
00:31:46:Doktorze, wyglda pan dzi wietnie.
00:31:48:Zrobie co z bocznymi lusterkami?
00:31:50:Czego chcesz, Sally?
00:31:52:Daj spokj, zmu tego gocia do naprawienia drogi.|Miastu si to przyda.
00:31:55:Nie, znam takich jak on. Samochd wycigowy.|To ostatnia rzecz, jakiej potrzebuje to miasto.
00:32:01:Jasne, nie chciaam tego robi Doktorku,|ale nie dajesz mi wyboru.
00:32:06:Szanowni obywatele, wszyscy jestecie dumni|z historii tego miasta.
00:32:09:Znowu zaczyna...
00:32:10:Chodnica Grska to prawdziwy klejnot|w naszyjniku jakim jest Trasa 66.
00:32:16:To gwna droga.
00:32:17:Troska o podrujcych t drog,|powinna by naszym obowizkiem.
00:32:22:- Podrni! Jacy podrni?|- Nie zwracaj na niego uwagi.
00:32:25:Ale pytam, w jaki sposb mamy dba|o tych podrnych...
00:32:28:...skoro nie ma drogi,|po ktrej mogliby jedzi?
00:32:31:Luigi, co sprzedajesz w swoim sklepie?
00:32:33:Opony.
00:32:34:- A co si stanie jeli nikt do ciebie nie przyjedzie?|- Nie sprzedam adnych... opon.
00:32:38:Strac wszystko!
00:32:40:- Flo, co ty sprzedajesz w swoim sklepie?|- Paliwo. Duo paliwa.
00:32:45:Chopcy, zostacie ze mn.
00:32:46:Flo, a co si stanie, jeli nikt|nie bdzie przyjeda na twoj stacj?
00:32:50:Wypadn z interesu|i bd musiaa wyjecha z miasta.
00:32:53:A co stanie si z nami wszystkimi,|jeli Flo zamknie swoj stacj i wyjedzie z miasta?
00:32:58:Nie bdziemy mie benzyny.
00:32:59:Wic nie wydaje si wam,|e ten samochd powinien naprawi nasz drog?
00:33:02:Jedynym gociem wystarczajco silnym,|eby naprawi t drog jest Wielki Al!
00:33:05:- Lizzie, Wielki Al mieszka tu 15 lat temu.|- Dlaczego by go tu nie cign?
00:33:10:On moe to zrobi,|ma sporo koni mechanicznych.
00:33:12:Wic, chcecie eby co zrobi?
00:33:14:- Naprawi drog!
00:33:15:Bo jestemy miastem wartym tej naprawy!
00:33:17:- Tak!
00:33:22:Cisza na sali!
00:33:24:Wglda na to, e|kto zmieni moj decyzj za mnie.
00:33:28:- Nie!|{y:i}- Niezy przekrt!
00:33:31:Jednak nie zabieram ci na obiad!
00:33:35:W porzdku, oblepiecu.|Moesz zabra Bessie.
00:33:39:Stary, musisz pracowa z Bessie!
00:33:41:Obstawiam, e bdziesz wykoczony.|Oczywicie jeli mog.
00:33:43:Bessie? Kim jest Bessie?
00:33:48:To wanie jest Bessie.|Najlepsza ze wszystkich betoniarek.
00:33:52:Skazuj ci na prace spoeczne.
00:33:55:Bdziesz musia naprawi drog|pod moim nadzorem.
00:33:58:Co? to miejsce jest stuknite!
00:34:00:Wiem, e to nienajlepszy|moment, ale...
00:34:03:...jeste mi winien 32 tysice|w dobrej wierze.
00:34:06:Co?
00:34:08:Zaraz przyczepimy ci do Bessie|i bdziesz j delikatnie cign.
00:34:11:Chyba sobie artujesz!
00:34:12:Zaczynasz tam,|gdzie zaczyna si droga.
00:34:15:A koczysz tam,|gdzie koczy si droga.
00:34:20:Ja ci krc!
00:34:23:Ile to potrwa?
00:34:26:Solidno rzdzi si wasnymi prawami|wic zajmie ci to okoo piciu dni.
00:34:29:Pi dni?
00:34:30:Ale ja powinienem by teraz w Kalifornii|i zmienia lakier na Dinoco!
00:34:34:Na twoim miejscu, przestabym tyle gada|i zabrabym si do roboty!
00:34:38:- Zdejmij mu blokad, Zomku.|- Ju si robi.
00:34:47:{y:i}Wolno!
00:34:55:Moe powinienem przyczepi go do Bessie?
00:34:58:I dopiero wtedy... zdj mu blokad.
00:35:07:egnaj, Chodnico Grska!|Do widzenia, Bessie!
00:35:11:{y:i}Kalifornio, nadchodz! Tak!
00:35:17:Czuj wiatr w masce! Tak!
00:35:25:Nie. Nie, nie, nie.
00:35:26:Tylko nie paliwo!
00:35:27:Jak to moliwe, e nie mam paliwa!
00:35:30:Chopcze, nie jestemy a tak gupi,|jak ci si wydaje.
00:35:34:Ale jak to zro...?
00:35:35:Odlalimy twoj benzyn,|kiedy bye odczony.
00:35:49:- Panowie.|- Szeryfie.
00:35:51:- Siemanko Szeryfie.
00:35:53:- Dlaczego opony s tutaj?
00:35:55:Byo lepiej, jak leay w poprzednim miejscu.
00:35:57:Guido!
00:35:58:Red moesz tu podjecha?
00:36:00:Chc wyglda tak atrakcyjnie,|jak ten podrasowany samochodzik!
00:36:02:Dzieciaku, niele sobie z tym radzisz!
00:36:06:Nie zawsze mog tak zrobi,|bo zalaem sobie silnik.
00:36:11:Sam karoseri nie pojad|pki silnik nie bdzie cacy.
00:36:14:{y:i}Dlatego kazaem mu naprawi.
00:36:17:{y:i}Nawet nie masz pojcia|{y:i}jak cudnie mruczy.
00:36:21:{y:i}Po tunigu bdzie miga.
00:36:23:{y:i}Napstrykam fotek to sam si przekonasz.
00:36:27:- Nie no, po prostu wietnie!|- Co si stao?
00:36:31:- Moje szczliwe naklejki s brudne.|- Spokojnie, wyczyszcz ci je.
00:36:37:Nie, nie, nie...!|To nie bdzie konieczne.
00:36:42:Olbrzymie!|Tak, ty z czerwon karoseri!
00:36:46:Mgbym skorzysta z twojej pomocy,|do wymycia tych plamek?
00:36:52:- Gdzie on si podzia?|- Jest troch niemiay.
00:36:55:- Nienawidzi, bo zniszczye jego kwiatki.|- Nie powinienem si tym zajmowa!
00:36:58:Jestem precyzyjnym|instrumentem aerodynamiki.
00:37:00:- Niby czym jeste?|- Jestem znanym samochodem wycigowym!
00:37:03:Jeste znanym samochodem wycigowym?|Prawdziwym samochodem wycigowym?
00:37:07:Tak, prawdziwym samochodem wycigowym!|Spjrz na mnie!
00:37:09:Kibicuj podczas wycigw|przez cae swoje ycie!
00:37:13:Wic wiesz kim jestem!|Jestem Byskawica McQueen!
00:37:17:- Byskawica McQueen!|- Tak, tak!
00:37:19:Moje podniecenie siga zenitu!
00:37:24:Znasz wiele modeli Ferrari?
00:37:26:Nie, one cigaj si po europejskich torach.
00:37:29:Ja startuj w Pucharze Toka!
00:37:31:Co?
00:37:32:Luigi, kibicuje tylko Ferrari.
00:37:39:Czy to jest to, o czym myl?
00:37:43:Klienci?
00:37:44:Klienci!
00:37:45:Klienci, prosz wszystkich o uwag!
00:37:48:Klienci?
00:37:49:{y:i}Wszyscy macie si uspokoi na chwil!
00:37:50:{y:i}Pamitajcie o tym, co wiczylimy!
00:37:52:{y:i}Upewnijcie si, e macie otwarte.|{y:i}Wjedcie do rodka i wyjedcie.
00:37:54:{y:i}Kady wie co ma robi.
00:37:56:{y:i}Dobra, bez paniki! Zaczynamy!
00:37:58:Kochanie, po prostu nie widz tu adnych...
00:38:01:- Minny, dokadnie wiem gdzie jestemy.|- Tak? Jestemy w samym centrum niczego!
00:38:06:Kochanie, prosz!
00:38:07:Cze!
00:38:08:Witamy przy wjedzie do Chodnicy Grskiej...
00:38:10:...syncej z jakoci wiadczonych usug|i gocinnoci.
00:38:13:W czym moemy pomc?
00:38:14:Niczego nie potrzebujemy,|bardzo dzikuj.
00:38:16:Skarbie, zapytaj si,|jak dojecha na midzystanow.
00:38:18:Nie potrzebujemy adnych wskazwek, Minny.
00:38:21:- Dokadnie wiem gdzie jedziemy.|- To samo mwi w Orchard w Shakapi.
00:38:24:Pamitasz? Utknlimy tam na trzy szalone dni.
00:38:27:Dobra, dobra. Po prostu si droczymy.
00:38:29:Wszystko czego potrzebujesz to skosztowa|mojej wietnej, organicznej benzyny!
00:38:35:- Mj zbiornik jej nie trawi.|- Staramy si znale drog midzystanow.
00:38:38:Dobrze ci widzie, onierzu!
00:38:39:Wpadnij do mojej graciarni znajdziesz tu wszystko,|czego potrzebuje twj wojskowy plecak.
00:38:43:Kochanie, graty!
00:38:44:- Wydaje mi si, e mamy ich wystarczajco duo.|- Mam map w tym hotelu.
00:38:48:A jeli zostaniecie, to zaoferujemy wam|darmowe niadanko.
00:38:51:- Skarbie, ona ma map.|- Nie potrzebuj mapy, mam GPS.
00:38:55:Ju nigdy wicej nie potrzebuj mapy!
00:38:57:A moe co do picia?|Oowiowa, bezoowiowa, olej napdowy.
00:39:00:- Najlepsze paliwo na Trasie 66.|- Nie, my tylko si zatrzymalimy...
00:39:04:Jeli potrzebujecie opon, to zatrzymajcie si|przy sklepie Luigi'ego.
00:39:08:- Przy tej wiey z opon.|- Chcemy tylko znale drog midzystanow.
00:39:11:Trzeba was odpicowa.|Roman odpicuje was w mgnieniu oka.
00:39:16:Wszystko czego chcecie.|Rozumiecie troch spawarki.
00:39:19:Moe zote pomienie?
00:39:20:Podobaj ci si takie resory?
00:39:24:- Kochanie, spjrz. Amortyzatory.|- Dobra a teraz...
00:39:28:...bdziemy ju jecha, dobrze?
00:39:32:To ebycie o nas pamitali!
00:39:37:Wracajcie szybko, jasne?|Wiecie gdzie nas znale.
00:39:40:Powiedzcie o nas znajomym.
00:39:43:- Oczywicie, nie ma sprawy.|- Jeszcze raz dziki. Narazie.
00:39:50:Wiem, jak dojecha na midzystanow!
00:39:52:- Naprawd?|- Minny, nie.
00:39:53:Tak, tak, tak.|Nie, nie zupenie.
00:39:56:Ale posuchajcie! Jestem Byskawica McQueen,|synny samochd wycigowy.
00:39:59:Jestem przetrzymywany tu wbrew sobie.
00:40:01:Musicie powiadomi moj ekip,|eby mogli mnie uratowa...
00:40:03:...i zabra do Kalifornii, ebym wygra|Puchar Toka. Rozumiecie?
00:40:09:Nie, nie, nie!|Nie, to prawda!
00:40:11:Mwi wam!|Musicie mi pomc!
00:40:12:Nie zostawiajcie mnie tutaj!|Jestem wrd ywych trupw!
00:40:15:Moja inteligencja zaczyna si obnia!|Staj si jednym z nich!
00:40:21:Dobra, nie ma si czym martwi.|Teraz wiedz gdzie jestemy.
00:40:24:Na pewno powiedz o nas swoim znajomym.|Sami si przekonacie.
00:40:28:Nie jest le.
00:40:31:{y:i}Nadal nie ma adnych wiadomoci|{y:i}od Byskawicy McQueena.
00:40:33:{y:i}W midzyczasie Marek Marucha|{y:i}przyjecha do Kalifornii.
00:40:36:{y:i}Dzisiaj jako pierwszy|{y:i}wiczy na torze.
00:40:39:{y:i}Tak, mio jest by tutaj|{y:i}przed reszt zawodnikw.
00:40:44:{y:i}Pocauj mnie w wydech!
00:40:55:NOWA TWARZ DINOCO
00:40:57:KRL
00:40:58:MAREK
00:40:59:MAREK LUBI DINOCO
00:41:05:GRZMICY MAREK
00:41:09:MAGNETYCZNY MAREK
00:41:13:McQueen, zmiataj std.
00:41:17:Zomek, pozwl e zapytam wprost!
00:41:19:Jak droga zostanie naprawiona,|to bd mg wyjecha, taka jest umowa?
00:41:22:- To wanie mwi akt prawny.|- Dobra, posu si. Mam drog do skoczenia.
00:41:40:- Skoczy!|- Skoczy?
00:41:42:Mina tylko godzina.
00:41:47:Skoczyem. Spjrzcie, skoczyem.
00:41:49:Podzikujcie i ju mnie tu nie ma.
00:41:51:To wszystko, co macie powiedzie.
00:41:54:{y:i}Jestem pierwszy na nowej drodze!
00:42:00:Nawet da si po niej jecha!
00:42:03:Wyglda okropnie!
00:42:04:Wic teraz pasuje do reszty miasta.
00:42:11:Red?
00:42:15:Za kogo ty si uwaasz?
00:42:17:Doktor powiedzia,|e jak skocz to bd mg odjecha.
00:42:19:- Taka bya umowa.|- Umowa bya taka, e naprawisz drog...
00:42:22:...a nie rozwalisz j do koca.
00:42:23:Jeli ci ycie mie,|to lepiej zaczynaj raz jeszcze.
00:42:26:Posuchaj dziadku, nie jestem buldoerem.|Jestem wycigwk.
00:42:29:Naprawd? W takim razie|dlaczego nie zorganizujemy maego wycigu?
00:42:35:- Ja i ty.|- Co?
00:42:38:- Ja i ty? To jaki art?
00:42:39:- Jeli wygrasz to moesz odjecha,|a ja naprawi drog.
00:42:42:- Jeli ja wygram, to naprawisz drog po mojej myli.|- Doktorze, co pan robi?
00:42:46:Nie chc by niegrzeczny, Doktorze...
00:42:48:...ale przypiesza pan do setki w ile? 3,5 roku?
00:42:52:Tym bardziej wydaje mi si,|e nie masz si czym martwi.
00:42:54:Chcesz tego staruszku?|To wspaniay pomys.
00:42:58:cigajmy si!
00:43:01:{y:i}Panowie, to bdzie wycig na jedno okrenie.
00:43:03:{y:i}Jedziecie do upartego Willie'go,|{y:i}okracie go i wracacie.
00:43:09:Bez stuczek, bez oszustw,|bez plucia, bez gryzienia.
00:43:13:Bez dokuczania,|bez wylewania oleju, bez popychania.
00:43:16:Bez krzykw, bez wyzwisk,|bez jazdy jak pirat drogowy i bez gupich kawaw.
00:43:22:Prdko, jestem prdkoci.
00:43:23:- Peen nadziei jak Cadillac!|Wcieky jak Beemwica!
00:43:27:Mj przyjaciel Guido marzy o tym,|aby wsppracowa z prawdziw wycigwk.
00:43:30:- Pit stop.|- Pit stop.
00:43:33:Ten wycig ma tylko jedno okrenie, chopaki.
00:43:36:Jedno okrenie!|Nie potrzebuj adnej pomocy.
00:43:39:- Pracuj sam.|- W porzdku, rb jak uwaasz.
00:43:45:- Bez zatrzymywania si, zrozumiano?|- Dobra!
00:43:49:Panowie, odpalcie swoje silniki!
00:44:03:To by wietny pomys, Doktorze.|Teraz droga nigdy nie bdzie zrobiona.
00:44:07:- Luigi.|- Na mj znak.
00:44:11:Na miejsca. Raz - przycinijcie na gaz.|Dwa - zabawa trwa.
00:44:14:Trzy - jestecie gotowi.|I cztery...
00:44:19:...ruszajcie!
00:44:30:Doktorze, flaga daje znak do startu.|Pamitasz flag?
00:44:33:Po prostu jed.
00:44:35:Doktorze? Co ty wyrabiasz, stary?
00:44:38:Wyglda na to,|e mam nienajlepszy start.
00:44:43:No c lepiej pno ni w cale.
00:44:45:- Rusz si Zomku,|mog potrzebowa troch pomocy.
00:44:48:- Dobra.
00:44:50:- Masz swoj lin holownicz?|- Zawsze mam j przy sobie, a co?
00:44:54:Tak na wszelki wypadek.
00:45:09:O stary!
00:45:18:Czyby klapn jak Cadillac?
00:45:20:A moe zabolao ci jak Beemwic?|Jestem zdezorientowany.
00:45:25:Jedzisz dokadnie tak,|jak naprawiasz drogi. Ndznie.
00:45:30:Miego owienia, Zomku.
00:45:38:Wydaje mi si, e on wiedzia|jak to si skoczy!
00:45:41:Dzikuj, Zomku.|Dzikuj.
00:45:47:Mog si troch upapra.|Tak mylisz?
00:45:50:Nie, teraz jestem jak Damie High.
00:45:53:Nigdy si std nie wydostan!
00:45:55:- Potrzebujesz nowego lakieru?|{y:i}- Nie, dziki!
00:45:58:- A moe troch organicznego paliwa?|- Tego dziwacznego paliwa?
00:46:04:Jak na niego patrz, to chce mi si pi.|Czy kto ma ochot na drinka?
00:46:08:Nie koleanko, jestem na jednej|z moich specjalnych, smakowych diet.
00:46:12:Jestem precyzyjnym|instrumentem aerodynamiki.
00:46:16:Jedzisz dokadnie tak,|jak naprawiasz drogi.
00:46:20:Ja mu poka.
00:46:22:Ju ja mu poka!
00:46:25:DOKTOR HUDSON|DOKTOR WIECZNEGO SPALANIA
00:46:33:Wspaniale!|Nienawidz tego!
00:46:36:{y:i}- Nienawidz! Nienawidz! Nienawidz!|- Muzyka, sodka muzyka.
00:46:42:- Moe to nie by zbyt dobry pomys.
00:46:44:{y:i}- Chodnico Grska,|{y:i}wolabym zosta zjedzonym!
00:46:48:{y:i}Dobra Bessie mylisz,|{y:i}e to zabawne?
00:46:50:{y:i}wietnie! Gadam z Bessie!|{y:i}Gadam z Bessie!
00:47:11:{y:i}Dzie dobry, Sally!
00:47:13:Tylko spjrzcie nowa droga,|ktr Byskawica McQueen zrobi dzi w nocy!
00:47:19:Zdumiewajce!
00:47:24:Romeczku, mamuka nie widziaa ci|na takim gazie od lat.
00:47:28:- A ja od lat nie jedziem po takiej drodze.|- W takim razie przejedzmy si ni, skarbie!
00:47:33:Nisko i powolutku.
00:47:35:Piknie, jak piknie!
00:47:37:Guido spjrz,|wyglda jakby zbudoway j anioy.
00:47:42:Mgbym si zaoy, e nawet drogi|na Ksiycu nie s tak gadziutkie.
00:47:46:Doktorze, spjrz na to.
00:47:48:Moe powinnimy to uczci|na stacji benzynowej?
00:47:51:Jeszcze nie skoczy.|Przed nim duga droga.
00:47:58:To jest fantastyczne!
00:48:00:Wyglda zabawnie.|Zomku, utwardziam drog pora na kolejny ruch!
00:48:04:Luigi, przy tej nowej drodze|twj sklepik wyglda zupenie jak mietnik!
00:48:08:To ta szalona, optana kobieta!
00:48:16:Ona ma racj!
00:48:20:Ten wir rzeczywicie odwali kawa dobrej roboty.
00:48:26:Gdzie on si podziewa?
00:48:33:Szeryfie? Czy on ucina sobie kolejny wycig?
00:48:37:Nie, kad asfalt do nocy.
00:48:40:Zapyta si czy nie mgby tu przyjecha.
00:48:42:Stara si pokona ten zakrt.
00:48:45:Nie, nie, nie!
00:48:45:wietnie! Potrafi skrci na kadej trasie|podczas kadego wycigu.
00:48:53:Szeryfie, dlaczego nie podjedzie pan|podadowa akumulatora.
00:48:57:- Bd mia go na oku.|- Dziki, Doktorze!
00:49:00:Przyda mi si kwadrans na podadowanie.
00:49:17:- To nie asfalt, chopcze! To brud.|- wietnie, czego chcesz?
00:49:21:Przyjechae tu pozwiedza?
00:49:23:Nie masz hamulcw na trzech koach,|wic musisz mocniej przycisn.
00:49:26:Poluzuj troch i po prostu jed|na penym gazie.
00:49:29:Ale jeli dasz za duo gazu,|to cay si upaprasz w brudzie.
00:49:32:Wic jeste sdzi, lekarzem|i ekspertem od wycigw.
00:49:36:Powiem wprost! Jeli wystarczajco mocno|skrcisz w lewo, to zarzuci ci w prawo.
00:49:41:Jasne! To ma sens.|Skr w prawo, eby jecha w lewo!
00:49:46:Tak, dzikuj!
00:49:47:A moe raczej powinienem powiedzie:|Nie, dzikuj!
00:49:49:Bo w twoim odwrconym wiecie,|to oznaczaoby: "dzikuj"!
00:49:56:Szalony zabytkowy samochd.|Co za palant!
00:50:07:Skr w prawo, eby jecha w lewo.
00:50:28:Skr w prawo, eby jecha w lewo!|Zgadnij co? Prbowaem!
00:50:31:I wiesz co?
00:50:32:Poskutkowao!|Pojechaem w prawo!
00:50:35:Jak bdziesz cigle gada do siebie,|to inni pomyl, e oszalae.
00:50:38:- Dziki za rad!|- Co?
00:50:40:Nie mwiam do ciebie!
00:50:50:Guido, piknie!
00:50:54:Wyglda wietnie!
00:50:56:wietnie!
00:51:00:O Panie.
00:51:04:Zomku, chciabym eby popilnowa|dzi w nocy winia.
00:51:06:Zaatwione! Chwileczk,|a co jeli on znw sprbuje uciec?
00:51:10:Pozwl, eby skoczya mu si benzyna|i odholuj go z powrotem.
00:51:12:- Ale miej go na oku.|- Tak jest!
00:51:18:Utknem tutaj|betonujc t mierdzc drog!
00:51:21:Marek jest w Kalifornii i przymierza kolekcj Dinoco.|Moj kolekcj Dinoco!
00:51:24:Kto mnie maca?
00:51:26:Masz tu ma nieszczelno.|Guido, to naprawi.
00:51:29:Robisz tak pikn drog.
00:51:31:Przyjd do mojego sklepu,|a Luigi si tob zaopiekuje.
00:51:34:Nawet jeli nie jeste Ferrari.
00:51:35:Kupisz cztery opony, a dam ci|kanister pynu do silnika gratis.
00:51:41:Posuchaj, ja dostaj wszystkie opony za darmo.
00:51:45:Podoba mi si twj styl!|Twardy z ciebie negocjator.
00:51:49:Luigi zrobi dla ciebie wyjtek,|kupisz jedn opon, a trzy dostaniesz gratis.
00:51:54:{y:i}Spjrz na to!
00:51:56:Romku, Romku.
00:52:06:To moja ostateczna oferta. Kupisz jedn opon,|a ja dam ci siedem za darmo!
00:52:12:Zaatwione. Jeli jeste zainteresowany,|to zapraszam do mnie.
00:52:21:Red, przegapie jedn plamk.|Wanie tam, na masce.
00:52:30:Pomocy! Prosz!
00:52:31:Przesta!
00:52:34:Dziki Red.
00:52:37:- Po co to byo?|- Chcesz zosta w przytulnym pachoku czy co?
00:52:40:Jeli tak, to musisz by czysty, bo nawet tutaj|na ziemi ywych trupw s pewne wymagania.
00:52:45:- Nie kumam...
00:52:46:Po prostu pomylaam, e ci podzikuj|za dobr robot.
00:52:48:Wic pomylaam sobie,|e moe chciaby zosta ze mn!
00:52:51:To znaczy nie ze mn!|Ale tam...
00:52:53:Nie ze mn tam,|ale tam w swoim wasnym pachoku.
00:52:57:Ja bd w swoim pachoku i...
00:52:58:Czekaj, ty jeste dla mnie mia.
00:53:00:Jak chcesz zosta na parkingu|dla zarekwirowanych aut, to w porzdku.
00:53:03:- Rozumiem twoje kryminalne upodobania.|- Nie, w porzdku. Tak pachoek.
00:53:08:Niedawno zosta odnowiony.
00:53:11:To jak jeden z tych maych,|wykrconych moteli budowanych na poboczu,
00:53:15:ktrych samochody|zazwyczaj staraj si unika...
00:53:18:...ale my si w nim zatrzymamy.
00:53:20:To zabawne.
00:53:22:Sam to wymylie, prawda?
00:53:26:Pachoek numer jeden jeli chcesz.
00:53:33:Czy przypadkiem nie dostrzegem maego tatuau,|na twoim poladku?
00:53:38:To tylko...
00:53:42:Widziae to?
00:53:45:Bd ju jecha...
00:53:47:Tak.
00:53:53:Wiesz czyj dziewczyn jest Doloraine?
00:53:56:Nieza z niej laska.|Wyglda zupenie jak Jaguar.
00:53:59:Z t rnic, e jest ciarwk.
00:54:00:Wiesz co, zawsze si jej aliem,|eby mc z ni porozmawia.
00:54:05:- O czym ty mwisz?|- Nie wiem.
00:54:08:Wiem co moemy dzi porobi,|w kocu to ja dzi ci pilnuj!
00:54:11:Nie Zomku, musz skoczy t drog|i zmiata std.
00:54:16:W porzdku, panie|"Nie Mog si Pobrudzi".
00:54:20:- Pewnie i tak by sobie z tym nie poradzi.|- Tylko spokojnie Zomku.
00:54:25:Czy wiesz z kim rozmawiasz?|To Byskawica McQueen.
00:54:27:Podoam wszystkiemu.
00:54:29:- Zomku, nie zrobi tego!|- Daj spokj, spodoba ci si!
00:54:34:- Wnerwianie traktorw jest zabawne!|- To niedorzeczne.
00:54:40:Dobrze, posuchaj.|Kiedy powiem jedziemy, to jedziemy.
00:54:43:Ale nie daj si zapa Frankowi.|Jedziemy!
00:54:46:Kto to jest Frank?
00:54:50:Czekaj, Zomku!
00:54:53:To wanie musisz zrobi,|zakra si tu przed mask...
00:54:56:...i zatrbi! Reszt zajm si oni.
00:54:59:Patrz na to.
00:55:22:Chodzi o to, eby traktor si przetoczy.
00:55:26:Dobra, przegrae!|Nie zdoasz tego pobi.
00:55:29:Tak, yjesz z gow w chmurach, Zomku.
00:55:45:Nie obchodzi mnie kim jeste,|to zabawne!
00:55:48:- Twoja kolej, stary.|- Zomku, nie mog.
00:55:50:Nie mam nawet klaksonu.
00:55:52:- Tchrz.|- Nie jestem tchrzem!
00:55:55:Starczy, starczy, dobra?|Co wymyl.
00:56:49:To wanie jest Frank.
00:57:11:Uwaaj!
00:57:22:Dorwie ci!
00:57:43:Klienci!
00:57:48:Nie, nie, nie!
00:57:54:{y:i}Jutro wieczorem moemy jecha|{y:i}i poszuka "drogi widmo".
00:57:56:{y:i}- Nie mog si doczeka, Zomku.|{y:i}- Tak!
00:58:00:Chopcze musisz przyzna,|e to dopiero bya zabawa!
00:58:05:Tak, tak!
00:58:07:Lepiej odstawimy ci na parking, kolego.
00:58:10:Wiesz w zasadzie to Sally|pozwolia mi zatrzyma si w motelu.
00:58:14:- Wylegujecie si w pachoku, czy nie?|- Nie, nie! artujesz sobie?
00:58:19:Poza tym, ona mnie nie znosi.|Prawd mwic te jej nie lubi.
00:58:23:Jasne, zapewne masz racj.
00:58:27:- Zobacz Sally!|- Co, gdzie?
00:58:31:Zakochae si w pannie Sally.
00:58:33:{y:i}- Nie.|{y:i}- Tak.
00:58:35:{y:i}- Nie ma mowy.|{y:i}- A wanie e jest!
00:58:37:- Zakochae si w pannie Sally!|- To naprawd dziecinne, doronij.
00:58:40:Kochasz j, kochasz j, kochasz j...
00:58:45:Zomku, wystarczy!|Czy mgby przesta?
00:58:48:- Przesta co?|
00:58:49:- Jecha tyem, to doprowadza mnie do szalestwa.
00:58:51:Zamierzasz mnie torturowa, czy co?
00:58:52:Torturowa?
00:58:54:Jestem najlepszym na wiecie|kierowc jedcym tyem.
00:58:57:O to, kogo masz przed sob, kochasiu.
00:59:01:Co ty wyprawiasz?|Uwaaj!
00:59:03:Zomku?
00:59:19:Spokojnie, Zomku!
00:59:32:On zwariowa!
00:59:35:Nie musz patrze gdzie jad!
00:59:40:- Musz po prostu wiedzie gdzie ju byem.|- To byo niesamowite! Jak to zrobie?
00:59:44:Lusterko wsteczne.|Mog ci nauczy paru sztuczek, jeli chcesz.
00:59:50:Tak, moe uyj ich|w moim wielkim wycigu.
00:59:52:Co jest tak wanego|w tym twoim wycigu?
00:59:57:To nie jest zwyky wycig.|Mwimy o Pucharze Toka.
01:00:01:Marzyem o nim przez cae ycie!
01:00:03:Bd pierwszym todziobem|w historii, ktry go wygra.
01:00:06:Kiedy ju to zrobi, pojawi si nowi sponsorzy|z prywatnymi helikopterami.
01:00:12:Nigdy wicej olejku leczniczego do zderzaka,|nigdy wicej starych zardzewiaych samochodw.
01:00:15:A co jest nie tak ze starymi,|zardzewiaymi samochodami?
01:00:19:Nie miaem na myli ciebie, Zomku.|Chodzi mi o inne stare samochody.
01:00:22:- Wiesz, nie takie jak ty, lubi ci.|- W porzdku, kolego.
01:00:26:A moe mgby zaatwi, ebym pewnego dnia|przelecia si jednym z helikopterw?
01:00:31:Chodzi mi o to, e zawsze chciaem|przelecie si helikopterem.
01:00:36:- Tak, pewnie.|- Powanie?
01:00:39:- Tak, czego tylko sobie zayczysz.|- Wiedziaem.
01:00:42:- Wiedziaem, e dobrze wybraem!|- Co wybrae?
01:00:47:Mojego najlepszego przyjaciela.
01:00:55:Do zobaczenia jutro!
01:00:58:McQueen i Sally,|zaparkowali w przytulnym pachoku...
01:01:14:Numer jeden, numer jeden.
01:01:15:Tak, numer jeden!
01:01:19:- Przyjemnie!|- Hej, oblepiecu.
01:01:23:- Przepraszam.|- Przestraszya mnie!
01:01:24:Musisz by bardziej ostrona.
01:01:25:- Przestraszye mnie,|jak si przestraszye, gdy ci straszyam.
01:01:27:- To znaczy, to nie byo|zwyke przestraszenie.
01:01:29:- Oczywicie, e nie.|- To byo co wicej...
01:01:30:- Po prostu syszaam twoj rozmow ze Zomkiem|- Kiedy? Przed chwil? Co syszaa?
01:01:36:Tylko co o lataniu helikopterem.
01:01:38:A tak. Nie zaapa si, prawda?
01:01:41:- Zamierzasz to zrobi?|- Co?
01:01:43:- Zabra go helikopterem?|- Kto wie?
01:01:46:To znaczy najpierw musz si std wydosta|i wygra ten wycig.
01:01:50:- Wiesz, Zomek ci ufa.
01:01:55:- Tak, w porzdku.
01:01:58:- Zrozumiae to?|- Co?
01:02:00:To byo po prostu "Tak, w porzdku",|czy "Tak, w porzdku", a moe "Tak, w porzdku"?
01:02:06:Posuchaj, jestem wykoczony,|to by naprawd dugi dzie.
01:02:10:Tak, jasne. Dobranoc.
01:02:16:Dzikuj.
01:02:21:- Co powiedziae?|- Dzikuj, e pozwolia mi tu zosta.
01:02:25:Mio nie by zarekwirowanym,|to naprawd wietne.
01:02:29:- Niedawno odnowione, prawda?
01:02:32:- Tak.
01:02:34:- Dobranoc.|- Dobranoc.
01:02:58:Sam tu jeste?|Miej szacunek do innych!
01:03:00:A ty szanuj klasyk, stary!|To Hendrix!
01:03:30:Nie!
01:03:34:Musz si std wydosta!
01:03:36:Widziae Szeryfa?
01:03:39:- Co ty wyprawiasz?|- Potrzebujesz dobrego kanau, miastowy chopcze?
01:03:43:Potrzebuj swojego paliwa od Szeryfa.
01:03:46:Poczekaj na zewntrz,|a teraz zabieraj si std!
01:03:48:Od trzech dni prbuje si std wydosta!
01:03:51:Mam nadziej,|e podobao ci si przedstawienie!
01:04:08:Doktorku, czas posprzta swj gara.
01:04:26:HUDSON HORNET|Mistrz 1951r.
01:04:29:Co?
01:04:31:Ma Puchar Toka?
01:04:42:O rany!
01:04:45:Trzy Puchary Toka?
01:04:48:HUDSON HORNET|Mistrz 1952r.
01:04:52:HUDSON HORNET|Mistrz 1953r.
01:04:57:HUDSON HORNET|MISTRZ WSZECHCZASW
01:04:58:Zdaje si, e kazaem ci czeka na zewntrz.
01:05:02:Masz trzy Puchary Toka, jak moge...
01:05:04:Wiem, e nie potrafisz jedzi,|ale nie wiedziaem, e nie potrafisz te czyta.
01:05:07:To ty jeste Hudson Hornet!
01:05:09:Poczekaj na zewntrz,|tak jak ci kazaem!
01:05:10:Oczywicie, nie mog uwierzy.|Nie widziaem ci prdzej!
01:05:13:To ty jeste legendarny Hudson Hornet!
01:05:14:Twj rekord najwikszej iloci wygranych|w sezonie nadal jest aktualny!
01:05:17:Musimy porozmawia.|Musisz pokaza mi swoje sztuczki, prosz!
01:05:20:Ju tego prbowaem!
01:05:21:Wygrae mistrzostwa trzy razy pod rzd!|Spjrz na te trofea!
01:05:24:Sam sobie popatrz! To co ja widz,|to kupa pustych pucharw.
01:05:33:Wiesz, dieta jogurtowa moe naprawd obniy|poziom spalania w twoim silniku.
01:05:38:Zajmij si myjni, hipisie.
01:05:40:Patrzcie na mojego ma!|Nadjeda.
01:05:43:- Wiesz o tym kochanie.|- Jeste gorcy!
01:05:46:Tam jest.
01:05:49:Wiedzielicie o tym,|e Doktorek jest sawn wycigwk?
01:05:55:- Doktorek? Nasz doktorek?|- Nie, nie, nie, to prawda!
01:05:59:On jest legend!|To synny Hudson Hornet!
01:06:02:Synny? Nigdy nie widziaam go jadcego wicej|ni 60 kilometrw na godzin!
01:06:05:- Widziae kiedy jak si ciga?|- Nie i auje tego.
01:06:09:Mwi, e by niesamowity!|Wygra trzy wycigi o Puchar Toka!
01:06:14:Co on wygra?
01:06:16:Myl, e zacz dociera do chopaka!
01:06:18:Spjrzcie, jak si zaczerwieni!
01:06:21:Myl, e on potrzebuje|maego podadowania!
01:06:23:- Jeste chory?|- Wygldasz na skoowanego.
01:06:25:On potrzebuje|kwadransu na podadowanie!
01:06:29:Co ty wyprawiasz?
01:06:30:W porzdku Szeryfie,|moesz mi zaufa, zgoda?
01:06:32:Tobie ufam w peni, ale z nim gorzej.
01:06:38:Ja mu ufam.
01:06:40:Dalej, przejedmy si.
01:06:41:- Przejadka?|- Tak, przejedka.
01:06:43:Wy miastowi nigdy nie robicie|sobie po prostu przejadek?
01:06:47:Nie, nie robimy!
01:07:12:Hej oblepiecu!|Jedziesz, czy co?
01:07:22:- A ty mylae, e on ucieknie.
01:07:24:- Moecie w to uwierzy?
01:07:26:On naprawd myla,|e Doktor by sawn wycigwk!
01:07:30:{y:i}Za duo pali.
01:07:34:Dobra, wycigna mnie tutaj...|Dokd jedziemy?
01:07:37:Nie wiem.
01:07:44:Tak.
01:09:35:Co to za miejsce?
01:09:38:To by najbardziej popularny przystanek|na gwnej trasie.
01:09:48:To miejsce?
01:09:53:Tak, wyobra sobie.
01:09:57:Wyobraam sobie, jakim przeyciem|byo zatrzymanie si tutaj.
01:10:02:Wiesz co, nie kumam ci!
01:10:03:Jak to moliwe, e Porshe|koczy w takim miejscu?
01:10:07:To cakiem proste,|byam prawnikiem w LA.
01:10:11:- yam na szybkiej trasie.|- O tak, doprawdy?
01:10:16:- Bya bogata?|- Co?
01:10:18:- To tylko element do ukadanki.|- Tak, niech bdzie.
01:10:23:To byo moje ycie i wiesz co?
01:10:25:Nigdy nie czuam si...
01:10:28:...szczliwa.
01:10:31:- Tak... to znaczy naprawd?|- Tak, dlatego wyjechaem z Kalifornii.
01:10:36:Po prostu jechaam i jechaam,|a w kocu zepsuam si tutaj.
01:10:40:Doktor mnie naprawi,|Flo zabraa do siebie.
01:10:43:Wszyscy mi pomogli.|Nigdy nie wyjechaam.
01:10:47:Rozumiem, co masz na myli|mwic o maym podadowaniu akumulatora...
01:10:50:...ale po tym wszystkim|dlaczego nie odjechaa?
01:10:58:Zakochaam si.
01:11:01:- Tak.
01:11:04:- W Korwecie?|- Nie.
01:11:13:Zakochaam si w tym...
01:11:30:Popatrz na to!
01:11:34:Spjrz na nich, nawet nie wiedz|co ich omija.
01:11:38:Kiedy tak nie byo.
01:11:42:- Tak?|- Tak.
01:11:44:Czterdzieci lat temu|ta midzystanowa trasa nie istniaa.
01:11:48:- Naprawd?
01:11:49:- Tak.
01:11:51:Wtedy samochody przejeday przez|kraj w zupenie inny sposb.
01:11:56:Co masz na myli?
01:11:57:Droga nie przecinaa wtedy kraju tak,|jak ta midzystanowa.
01:12:01:Tworzya z ldem harmoni...
01:12:07:- Dzie dobry.|- Pikny dzie, prawda?
01:12:11:Samochody nie jedziy po niej,|eby nadrobi czas.
01:12:14:Jedziy ni, eby mio go spdzi.
01:12:51:Co si stao?
01:12:53:Zbudowano obwodnic za miastem,|eby zaoszczdzi dziesi minut drogi.
01:13:23:WITAMY MIDZYSTANOWYCH PODRӯNYCH
01:14:23:Jak cudownie byoby zobaczy|to miejsce w jego najlepszych czasach.
01:14:26:Nawet nie wiem, jak wiele|razy o tym marzyam.
01:14:29:Pewnego dnia znajdziemy|sposb, eby to miasto wrcio na mapy.
01:14:33:Tak...
01:14:35:Posuchaj, dziki za przejadk.
01:14:36:wietnie si bawiem.|To cakiem mie zwolni raz na jaki czas.
01:14:42:Nie ma za co.
01:14:52:Posuchaj, jeli ktokolwiek by si pyta,|to wyrzucalimy lodowe skrzynki na listy, jasne?
01:14:57:Co?
01:15:13:Stary, asfalt nadal jest mokry!
01:15:26:Nie, nie, nie...|Wynocha ze sklepu.
01:15:28:Nie bd gupolem!|Bierz te zimowe opony.
01:15:33:{y:i}Zomku, chc wiedzie jakim cudem|{y:i}te traktory znalazy si tutaj?
01:15:38:Chopaki, tam jedzie jeszcze jeden.
01:15:42:Zajm si nim.
01:15:47:Chod tu, may traktorku. Chod tu.
01:15:49:Tak, dobry cignik.|Nie, nie, chod tu.
01:16:13:Co ty wyprawiasz|z tymi wycigowymi oponami?
01:16:23:Dalej, Doktorku. Jed!
01:17:46:Jeste niesamowity!
01:17:51:Co ty wyprawiasz?|Doktorze, czekaj!
01:17:59:Dalej, przerdzewiay!
01:18:03:Doktorze, powanie!|Jedzisz niesamowicie!
01:18:06:- Wspaniale. A teraz odjed.|- Chodzi mi o to, e wci wiesz, o co w tym chodzi!
01:18:10:- Prosz, eby odjecha!|- Daj spokj, jestem wycigwk, ty jeste...
01:18:13:...duo starsz wycigwk,|ale pod mask jestemy tacy sami!
01:18:16:Nie jestemy tacy sami!|Zrozumiano? A teraz wynocha!
01:18:19:Jak taki samochd jak ty,|mg zrezygnowa z gry u szczytu sawy?
01:18:25:Mylisz, e odszedem?
01:18:35:WYPADEK!|HUDSON HORNET WYPADA Z GRY NA SEZON
01:18:40:Racja miae wielk kraks w 54r.
01:18:46:Zrezygnowali ze mnie.
01:18:48:A kiedy doszedem do siebie,|wrciem oczekujc wielkiego powitania.
01:18:51:Wiesz co mi powiedzieli?
01:18:53:Jeste ju histori, ustp pierwszestwa|todziobom czekajcym w kolejce.
01:19:00:To zostao we mnie.|Nigdy nie dostaem szansy eby im pokaza.
01:19:07:Trzymam to, bo przypomina mi o tym,|aby nigdy nie powrci.
01:19:13:Po prostu nigdy nie spodziewaem si, e wiat...|...znajdzie mnie tutaj.
01:19:20:Doktorze, nie jestem taki jak oni!
01:19:21:- Naprawd?|- Nie, nie jestem!
01:19:23:Kiedy po raz ostatni zaleao ci na kim|innym oprcz samego siebie?
01:19:27:Powiedz mi kiedy,|a cofn wszystko o czym mwiem.
01:19:35:Tak te mylaem.
01:19:37:Tutaj wszyscy s dobrzy.|Troszcz si o siebie nawzajem.
01:19:41:Nie chc eby byli uzalenieni od kogo,|na kogo nie mog liczy.
01:19:45:Na przykad od ciebie? Jeste tutaj tak dugo,|a twoi przyjaciele nawet nie wiedz kim jeste.
01:19:50:- Kto si troszczy tylko o siebie?|- Po prostu dokocz drog i zabieraj si std!
01:20:10:{y:i}- Czy mgby wyczy te wrzaski!|{y:i}- Szanuj klasyk, stary!
01:20:41:Skoczy. Musia skoczy,|kiedy wszyscy spalimy?
01:20:46:Wielkie nieba!
01:20:57:Odjecha?
01:20:58:Przecie nie chcielimy,|eby spni si na swj wycig.
01:21:07:- Kole, ty paczesz?|- Nie, jestem szczliwy!
01:21:08:Nie musz ju go oglda|przez cay dzie!
01:21:11:Ciesz si, e odjecha!
01:21:22:- Co si stao Redowi?|- Po prostu mu smutno, e opucie miasto...
01:21:26:...i pojechae na wielki wycig,|eby wygra Puchar Toka...
01:21:30:...o ktrym marzye przez cae ycie...
01:21:33:...i zdoby sponsora z wytwornym helikopterem,|o ktrym wspominae.
01:21:44:Poczekaj chwilk!
01:21:47:Wiedziaem, e nie wyjedziesz|bez poegnania!
01:21:50:Co ty tu robisz, synu?|Opucisz swj wycig!
01:21:53:Nie martw si, bd ci eskortowa|i zdymy na czas.
01:21:56:Dzikuj Szeryfie.|Ale nie mog jeszcze jecha.
01:22:00:Dlaczego nie?
01:22:01:Nie jestem pewien czy na tych oponach...|...dojad do Kalifornii.
01:22:06:Pit stop?
01:22:07:Czy kto moe wie,|o ktrej otwiera Luigi?
01:22:10:Nie mog w to uwierzy!
01:22:11:{y:i}Cztery nowe opony!
01:22:14:- Dzikuj, panie Byskawica, dzikuj!|- Tylko popatrz!
01:22:18:Nasz pierwszy klient od lat!
01:22:21:Jestem wypeniony zami szczcia!
01:22:24:To najwspanialszy|dzie w moim yciu!
01:22:28:Dobra, Luigi. Daj mi najlepszy|zestaw czarnych opon jakie masz.
01:22:33:Nie, nie wiesz, czego chcesz.
01:22:35:Luigi wie czego chcesz.
01:22:38:Czarne opony.|One nie wyrniaj si z tumu.
01:22:43:Ale te biae opony mwi:
01:22:47:"Spjrz na nas! Jestemy tutaj! Podziwiaj nas."
01:22:52:Dobra, to ty jeste ekspertem!
01:22:55:- Nie zapomnij o zapasowej.|- Idealnie. Guido!
01:22:58:Pit stop!
01:23:12:- Co ci mwi Luigi?|- Miae racj!
01:23:15:- Lepiej ni Ferrari, prawda?|- Nie.
01:23:23:To biopaliwo jest wietne!
01:23:25:- Dlaczego wczeniej o nim nie syszaem?|- To jaki spisek, stary!
01:23:28:Te wszystkie kompanie|maj w doniach bro!
01:23:31:- Stary, oni karmi nas iluzj ycia.|- Dobra, wezm cay kanister.
01:24:07:Nadjeda!
01:24:07:{y:i}Wszyscy na miejsca!|{y:i}Dobra! Zachowujcie si naturalnie!
01:24:11:- Cze Sally!
01:24:13:Dobra, o co chodzi?
01:24:15:Panie i panochody!
01:24:17:Prosz powitajcie nowego...|...Byskawic McQueena!
01:24:22:Wic, co ty na to?|Chodnica Grska dobrze na mnie dziaa.
01:24:26:Powiedziaabym...
01:24:31:Bdziesz pasowa do Kalifornii.
01:24:34:O, mj Boe, wyglda na to,|e pomoge kademu w tym miecie!
01:24:38:Wszystkim z wyjtkiem...
01:24:41:- Czy na dworze si ciemnia?|- Co? Co on powiedzia?
01:24:45:Zapytam jeszcze raz.
01:24:46:Czy na dworze si ciemnia?
01:24:49:Co to ja miaam teraz zrobi?
01:25:16:Naprawili neon.
01:25:25:- Nisko i wolno!|- Tak, skarbie!
01:25:35:Tak jak w najlepszych czasach, prawda?
01:25:38:Jest nawet lepiej ni sobie wyobraaam.|Dzikuj.
01:26:09:- Przejedziemy si?|- Oczywicie, z przyjemnoci!
01:26:13:Wessie!
01:26:14:Pamitam, kiedy Stanley pierwszy raz|zaprosi mnie na przejadk...
01:26:18:Panno Sally,|czy mog zabra pani na przejadk?
01:26:22:Oczywicie Zomku.
01:26:31:Powiedziaam wtedy - nie!
01:26:33:A on znowu si zapyta,|a ja ponownie powiedziaam - nie!
01:26:36:Mia fabryczne wady dwch cylindrw.
01:26:41:Ostatecznie zgodziam si|na jedn, ma przejadk...
01:26:54:- Dziki, Zomku.
01:26:55:Miego wieczoru.
01:27:01:Stanley, auj e tego nie widzisz.
01:27:09:Czy to jest to, o czym myl?
01:27:12:Nie wiem Flo, nie miaam|okazji eby sprawdzi...
01:27:15:...ale zamierzam si dowiedzie.
01:27:19:- Nie to, a to!
01:27:23:- Klienci?
01:27:24:Klienci, duo klientw!
01:27:27:Wiecie co robi?|Po prostu pozwlcie im przejecha!
01:27:30:To linia widmo!
01:27:32:Znalelimy McQueena!
01:27:39:Poczekajcie, przepraszam...
01:27:40:- Czy to prawda, e bye na rehabilitacji?|- Miae zaamanie nerwowe?
01:27:42:Przepraszam, co?
01:27:44:Oblepiecu? McQueen!
01:27:46:- Czy Byskawica by twoim winiem?|- Nie, bylimy dobrymi kumplami!
01:27:50:Pilnowaem go na wypadek,|gdyby prbowa uciec.
01:27:54:Sally! Sally!
01:27:56:McQueen, nadal zamierzasz ciga si|w Pucharze Toka?
01:27:59:- Oblepiecu?|- Sally!
01:28:03:Jeste tutaj!
01:28:04:Dziki Bogu, ty yjesz?
01:28:07:- Maniek?
01:28:08:- Jeste tutaj, nie wierz w to!
01:28:14:Przepraszam, e ci zgubiem.|Wynagrodz ci to!
01:28:17:Maniek, nie mog uwierzy w to,|e tu jeste!
01:28:19:{y:i}- Czy to najszybsza wycigwka wiata?|- Czy to Harv?
01:28:23:Tak, Harv jest na tyach!
01:28:27:Cofnijcie si paliwoercy!
01:28:30:Waciwie, to jest mj lepszy profil.
01:28:33:Harv! Harv!
01:28:36:- Harv?|{y:i}- Jestem tutaj.
01:28:38:Jak leci, kolego?
01:28:39:{y:i}Mj najwaniejszy klient pojawi si|{y:i}w programie "Twarz naszej planety"!
01:28:42:{y:i}- A mylisz, e jak leci?|- Harv, mog to wszystko wyjani.
01:28:45:{y:i}Idzie mi wietnie!|{y:i}Jeste wszdzie kochasiu!
01:28:47:{y:i}Radio, telewizja, gazety.|{y:i}Takiej formy rozgosu nie moesz kupi.
01:28:51:{y:i}Do czego mnie potrzebujesz?
01:28:52:{y:i}A tak przy okazji podpisae kontrakt.
01:28:55:{y:i}Gdzie jeste?|{y:i}Nie mog ci znale na GPS!
01:28:57:Jestem miasteczku,|nazywa si Chodnica Grska.
01:28:59:- Znasz Tras 66, wci tu jest!|{y:i}- To wietnie dzieciaku.
01:29:03:{y:i}Zabawa skoczona.
01:29:04:{y:i}Podczas, gdy cay wiat usiowa ci znale,|{y:i}Dinoco nie znalazo nikogo do odpicowania.
01:29:08:{y:i}- Kogo zamierzaj odpicowa?|- Marek.
01:29:10:{y:i}- Bingo! Zreszt sam spjrz na ekran.
01:29:14:- Poka nam grzmota!|- Chcecie grzmota?
01:29:16:Chcecie grzmota?
01:29:20:To mj tekst!
01:29:21:{y:i}Musisz migiem dosta si do Kalifornii.
01:29:23:{y:i}Albo natychmiast wyjedasz z Chodnicy Grskiej,|{y:i}albo Dinoco przechodzi do historii, syszysz?
01:29:27:Daj mi jeszcze sekundk, Harv.
01:29:29:{y:i}Nie, nie, gdzie jedziesz?|{y:i}Wbijaj na przyczep!
01:29:32:{y:i}Chcesz wiksz przyczep?
01:29:38:Sally, chciabym, eby...
01:29:41:Posuchaj, chciabym...
01:29:47:Dzikuj, dzikuj za wszystko.
01:29:51:- To tylko droga.|- Nie, to znacznie wicej.
01:30:00:Dzieciaku, musimy jecha.|Harv zaraz zwariuje!
01:30:03:Zwolni mnie, jeli nie wpakuj ci|do ciarwki w tej chwili!
01:30:07:- Maniek, po prostu poczekaj chwilk.|- Powiniene jecha.
01:30:09:- Wiem, ale...|- Powodzenia w Kalifornii.
01:30:14:Mam nadziej, e znajdziesz to,|czego szukasz.
01:30:18:Sally, Sally.
01:30:30:{y:i}Dalej dzieciaku, do przyczepy.
01:30:32:{y:i}Wanie tak!
01:30:35:{y:i}Jeste wan osobistoci, jeste gwiazd,|{y:i}jeste super gwiazd.
01:30:38:{y:i}I tak tam nie pasujesz.
01:30:47:Samochodziska,|McQueen wyjeda w ciarwce!
01:30:56:Czy to ty jeste Doktor Hudson?
01:30:58:- Tak.|- Dziki za telefon.
01:31:09:- Ty po nich zadzwonie?|- Tak bdzie najlepiej dla wszystkich, Sally.
01:31:13:Najlepiej dla wszystkich?|Czy moe najlepiej dla ciebie?
01:31:33:Nie udao mi si z nim poegna.
01:32:35:{y:i}Witamy fanw wycigw|{y:i}na jak si okazuje...
01:32:37:{y:i}...najwaniejszym wydarzeniu|{y:i}w historii wycigw.
01:32:41:{y:i}Trzy samochody bd walczy|{y:i}o Puchar Toka.
01:32:43:{y:i}Bob, prawie dwiecie tysicy samochodw|{y:i}zjawio si tutaj...
01:32:46:{y:i}...na Midzynarodowym|{y:i}Torze Wycigowym w LA.
01:32:48:{y:i}Bilety na wycig sprzedaway si|{y:i}jak gorce bueczki.
01:32:52:{y:i}Krl, Marek Marucha, Byskawica McQueen|{y:i}i 200 okre.
01:32:56:{y:i}Zwycizca dogrywki zgarnia wszystko.
01:32:58:{y:i}Bob, wiesz e wiele widziaem...
01:33:00:{y:i}...ale pozwl, e co ci powiem,|{y:i}nigdy nie sdziem, e zobacz co takiego!
01:33:04:{y:i}Co za emocje!
01:33:05:{y:i}Prawd mwic,|{y:i}cay kraj zamar aby obejrze...
01:33:07:{y:i}...to co wielu ekspertw nazywa|{y:i}Wycigiem Stulecia.
01:33:12:Krlu, powodzenia w ostatnim wycigu.|Zawsze bye dla mnie wzorem do naladowania.
01:33:16:Dziki modziecze, doceniam to.
01:33:19:- Uwaaj tam na siebie?|- Jasne, mamuko.
01:33:22:Chcecie prognoz pogody?|Mog j przewidzie!
01:33:25:Sto procent na to, e pojawi si grzmot!|Mwcie ze mn!
01:33:31:Hej ty!
01:33:32:Nie wpuszczamy adnych samochodw|bez przegldu.
01:33:35:W porzdku,|Byskawica McQueen mnie zna!
01:33:37:Marco, pikny dzie na wycig, prawda?
01:33:40:- Absolutnie panie Andretti.|- Dzie dobry Fred.
01:33:46:Mario Andretti wie jak si nazywam!
01:33:48:- Musz teraz mnie wpuci!|{y:i}- Przykro mi, kolego...
01:33:51:{y:i}Dobra, zaczynamy.|{y:i}Skup si. Prdko.
01:33:56:{y:i}Jestem prdkoci.
01:34:01:{y:i}Zwycistwo. Jeden zwycizca.|{y:i}Dwch przegranych.
01:34:06:{y:i}Prdko! Prdko...
01:34:17:{y:i}Hej, Byskawica! Jeste gotw?
01:34:19:Tak, tak, jestem gotw.
01:34:34:Maniek, dziki e bdziesz dzisiaj|moj zaog.
01:34:37:Nie martw si tym, mody.|Chocia tyle mg zrobi.
01:34:40:Po tym wszystkim "Szalona Zabawa"|to moje drugie imi.
01:34:43:- Naprawd?|- Prawd mwic to nie.
01:34:58:PUCHAR TOKA
01:35:15:Najazd na 20-16, 10-16.
01:35:18:{y:i}Oto i on, Byskawica McQueen!|{y:i}By zaginiony przez cay tydzie...
01:35:21:{y:i}...a nagle zosta odnaleziony|{y:i}po rodku niczego!
01:35:23:{y:i}W maym miasteczku nazywanym|{y:i}Chodnic Grsk...
01:35:34:Gdzie si podziewae, McQueen?|Czuem si taki samotny.
01:35:37:Nie miaem z kim spdza czasu.|Z wyjtkiem kolesi z Dinoco.
01:35:39:I oczywicie bliniaczek.
01:35:41:Wiesz, bliniaczki byy twoimi fankami,|ale teraz s moimi.
01:35:43:W kadym bd razie posuchaj,|co powiedziay bliniaczki...
01:35:56:{y:i}Zaczynajmy wycig!
01:36:05:- Dalej, moesz to zrobi!|- Dalej Krlu, zrb to dla nas!
01:36:09:{y:i}Pitnacie okre za nami,|{y:i}a Krl nadal utrzymuje, niewielk przewag.
01:36:13:{y:i}McQueen chce dogoni rywali.|{y:i}Stara si zaj drug pozycj.
01:36:18:{y:i}Trzasn w niego drzwiami!
01:36:20:{y:i}Marek atwo si dzi nie podda.
01:36:23:{y:i}Wzbudza dzi ogromn groz,|{y:i}przez cay czas prbuje dogoni rywali.
01:36:36:{y:i}McQueen uderza w band|{y:i}i wypada z toru.
01:36:42:Tylko ja i staruszek, koledzy.
01:36:44:{y:i}McQueen jest dzi nieswj.
01:36:47:{y:i}- Hej chopcze, wszystko w porzdku?|- Nie wiem Maniek.
01:36:52:Nie sdz, ebym...
01:36:53:{y:i}Nie przejechaem takiego szmatu drogi,|{y:i}eby patrze jak si poddajesz.
01:36:58:{y:i}Doktorek?
01:37:02:Jestecie tutaj!|Nie mog w to uwierzy!
01:37:05:Wiedziaem, e potrzebujesz dobrej druyny,|ale nie wiedziaem, e jest a tak le.
01:37:09:Mylaem, e mwie,|e nigdy nie wrcisz.
01:37:11:Prawd mwic nie miaem wyboru.|Zomek nie zdy si z tob poegna.
01:37:14:Do widzenia!|W porzdku.
01:37:19:DRUYNA CHODNICY GRSKIEJ
01:37:23:Dobra, jeli bdziesz jecha tak dobrze,|jak naprawiasz drogi...
01:37:26:...to wtedy wygrasz z zamknitymi oczami.
01:37:29:A teraz tam wracaj!
01:37:33:Wracamy do gry.
01:37:35:Guido, Luigi, zaraz wasza kolej,|bdziecie musieli wykaza si profesjonalizmem.
01:37:38:Musicie by szybcy.
01:37:39:Nawet nie zauwa, co ich pokonao!
01:37:42:{y:i}Dzieciaku, moesz ich pokona.
01:37:44:{y:i}Znajd miejsce, po ktrym najlepiej ci si jedzie,|{y:i}wtedy nadrobisz to okrenie.
01:37:59:- Czy to...?|- To on!
01:38:01:Czy to...?|To Hudson Hornet!
01:38:02:Bob, Darrell,|Hudson Hornet wrci!
01:38:03:{y:i}Darrell, zdawao mi si, e McQueen|{y:i}by jednoosobow zaog.
01:38:06:{y:i}A teraz spjrz,|{y:i}kto zosta szefem jego zaogi.
01:38:10:Patrz stary, to Hudson Hornet!
01:38:12:- Spryciuch z niego!|- To fakt!
01:38:19:{y:i}Tak si pisze histori.
01:38:21:{y:i}Nikt nie widzia legendy wycigw|{y:i}od ponad 50 lat!
01:38:25:Doktorze, chod i spjrz na to...
01:38:28:On wyglda zupenie jak ty!
01:38:35:{y:i}- McQueen przesuwa si do przodu!|{y:i}- Ale wci przegrywa o prawie jedno okrenie!
01:38:40:{y:i}Czy zdoa ich dogoni,|{y:i}do koca zostao jeszcze 60 okre!
01:38:43:wietnie ci idzie dzieciaku,|maska do gry.
01:38:46:- Hej dziwaku,|gdzie McQueen ci znalaz?
01:38:50:Te okrge rzeczy to opony.|I zakada si je pod samochodem!
01:38:56:Nie, bdziesz mia swoj szans,|wiemy, e j dostaniesz.
01:39:15:Dzieciak chce zosta bohaterem?
01:39:17:Co ty na to?
01:39:21:Tak, to jest to, choptasiu!
01:39:26:Co?
01:39:27:Dorwij go!
01:39:32:Uczyem go tego.
01:39:35:{y:i}Co za posunicie ze strony McQueena,|{y:i}dogoni prowadzcych.
01:39:38:Tak, o to wanie w tym wszystkim chodzi!
01:39:40:{y:i}Zostao jeszcze dziesi okre|{y:i}i trzech kandydatw do wygranej!
01:39:48:Popatrz na tego chopca!
01:39:59:Na pewno nie ty.
01:40:04:- Doktorze, przebiy mi si opony!|- Zdoasz wrci do boksu?
01:40:07:{y:i}- Tak, chyba tak.|- Wprowadzi tego.
01:40:11:Nie ualaj si nad sob, chopcze.
01:40:15:Musimy szybko go odesa...
01:40:16:...albo zaprzepacimy szans|na wygranie tego wycigu!
01:40:19:Guido, ju czas.
01:40:26:I co malutki, zamierzasz umy|jego przedni szyb?
01:40:38:{y:i}Nie wierz!
01:40:39:{y:i}To by najszybszy|{y:i}pit stop jaki w yciu widziaem!
01:40:41:{y:i}Postj ma ju za sob,|{y:i}ale nadal musi dobrze wystartowa.
01:40:44:{y:i}Bdzie blisko!
01:40:50:{y:i}Tak, wrci do wycigu!
01:40:53:Pit stop.
01:40:55:Guido!
01:41:12:{y:i}Wanie tak, to ostatnie okrenia,|{y:i}a McQueen jest tu za liderami.
01:41:16:{y:i}Co za walka!
01:41:18:{y:i}199 okre za nami,|{y:i}a wszystko sprowadza si do tego!
01:41:21:{y:i}Ju pora dzieciaku,|{y:i}masz cztery posunicia.
01:41:25:{y:i}Postaraj si przedosta rodkiem|{y:i}i miej nadziej, e to poskutkuje.
01:41:28:{y:i}Ruszaj!
01:41:35:{y:i}McQueen atakuje drug pozycj.
01:41:39:{y:i}- Marek i Krl s narwani.|{y:i}- Myl, e McQueen wypada z wycigu!
01:41:54:{y:i}- McQueen da rad!|{y:i}- Wraca na tor!
01:41:56:- Peen nadziei jak Cadillac!|- Wcieky jak Beemwica!
01:42:06:{y:i}Byskawica McQueen|{y:i}wygra Puchar Toka!
01:42:08:No dalej! Ju go masz, oblepiecu!
01:42:13:Nie zamierzam znw by za tob, staruszku.
01:42:25:Nie!
01:42:46:Tak!
01:42:49:{y:i}Wygraem skarbie! Tak!
01:42:53:{y:i}Co on zamierza zrobi, Doktorku?
01:43:06:Co ty wyprawiasz, chopcze?
01:43:07:Myl, e Krl|powinien dokoczy swj ostatni wycig.
01:43:14:Wanie przegrae Puchar Toka,|wiesz o tym?
01:43:17:Pewien samochd powiedzia mi...
01:43:20:{y:i}"To tylko pusty puchar."
01:43:24:{y:i}Darrell, czy popychanie|{y:i}podczas wycigu jest legalne?
01:43:27:{y:i}Stary, w zasadzie to on go nie popycha,|{y:i}a raczej go dotacza.
01:43:34:Co? O co chodzi?
01:43:36:Kawa dobrego widowiska.
01:43:54:Dobra robota, kumplu!
01:43:57:- Tam jest tyle mioci, kumasz to kole?
01:44:00:- Nie zawstydzaj mnie Ogrku.
01:44:02:To mj podrasowany samochodzik.
01:44:07:No dalej dziecinko, przynie go!|Przynie Puchar Toka!
01:44:12:Tak, o tym wanie mwiem!
01:44:14:Czy jestem jedynym|witujcym zwycistwo?
01:44:17:Gdzie s dziewczyny?|Odpalcie konfetti!
01:44:21:Spokojnie z tym konfetti,|o co chodzi?
01:44:24:Dalej, zrbmy kilka zdj.|Musz podpisa umow z Dinoco!
01:44:27:Mwcie razem ze mn!
01:44:30:Co si wszystkim stao?
01:44:34:Nastaa era Marka!
01:44:41:- Dziki, Byskawico.|- Nie ma za co.
01:45:01:Jestemy z ciebie dumni, chopcze.
01:45:03:Gratuluj przegranej, kumplu.
01:45:08:- Masz w sobie sporo wartociowych czci.|- Dziki, Doktorze.
01:45:13:Byskawico, moesz tu na chwil podjecha,|eby pogada przez minutk?
01:45:18:Synu, to by kawa dobrego cigania.
01:45:22:Chciaby zosta now twarz Dinoco?
01:45:29:Ale ja nie wygraem.
01:45:31:Byskawico, w wycigach chodzi o duo wicej|ni tylko o zwycistwo.
01:45:41:Dzikuj panie Tex, ale te zardzewiae auta|day mi du przerw.
01:45:48:- Chc z nimi zosta.|- No c, szanuj to.
01:45:54:Mimo wszystko, jeli jest co,|co mgbym dla ciebie zrobi...
01:45:58:...to po prostu daj mi zna.
01:45:59:Bardzo to doceniam. Dzikuj.
01:46:03:Waciwie, to jest jedna rzecz.
01:46:09:Patrzcie na mnie!|Ja latam!
01:46:24:Mylisz, e ju czas na zmian dekoracji?
01:46:29:Cze, Byskawica McQueen powiedzia mi,|e tu dostan najlepsze opony na wiecie.
01:46:33:Co ty na to, eby wyposay mnie|i moich przyjaci w trzy pene zestawy?
01:46:40:To prawdziwe Ferrari Michaela Shumachera!
01:46:44:Prawdziwe Ferrari!
01:46:46:Uderz mnie Guido.|Uderz mnie w mask.
01:46:48:To najwspanialszy dzie w moim yciu.
01:47:15:Akurat tdy przejedae?
01:47:17:Waciwie to zastanawiaem si,|czy by tu nie zosta na pewien czas.
01:47:20:Syszaem, e to miejsce wraca na map.
01:47:21:Tak?
01:47:22:Kr plotki, e pewne gorce auto wycigowe|biorce udzia w Pucharze Toka...
01:47:27:...zakada swoj siedzib wanie tutaj.
01:47:29:Naprawd? Tak wanie yje to miasteczko.
01:47:32:Naprawd za tob tskniem, Sally.
01:47:35:No c, wzbudzam w innych takie uczucia...
01:47:38:...ktrych sami nie potrafi poj|i bla, bla, bla, bla.
01:47:42:McQueen i Sally,|sprawdzam was na trzy!
01:47:45:Zapytajcie si wszyscy,|czy litera F wystpuje w WY!
01:47:49:Nieze wyczucie czasu, Zomku!
01:47:56:To w kocu mj najlepszy przyjaciel,|co mogem zrobi.
01:47:58:Wic oblepiecu,|ostatni przy potoku stawia?
01:48:01:Nie wiem,|dlaczego po prostu si nie przejedziemy?
01:48:04:Nie.
01:48:08:Odwied www.NAPiSY.info
